Trzy dni później, Ryan siedział niecierpliwie na krześle w restauracji. Co chwilę spoglądał w stronę drzwi i sprawdzał godzinę na zegarku. Stukał stopą o podłogę i nieustannie podnosił drinka, popijając go. Trwało to dobre trzydzieści minut, zanim po raz kolejny zerknął w stronę drzwi i w końcu zobaczył osobę, na którą czekał. Przełknął ślinę i wyprostował się na krześle, podnosząc szklankę i bior






