Dwa tygodnie później Isabella weszła do gabinetu Ryana z dwiema czerwonymi sukienkami. Podeszła prosto do miejsca, gdzie siedział, i wyciągając sukienki, zapytała: „Hej, Ryan, która sukienka jest lepsza, wiesz, na dzisiejsze przyjęcie u cioci Sashy?”
Ryan był pogrążony w myślach. Przez ostatnie dni historia Moniki nie dawała mu spokoju, a kiedy tylko zostawał sam, tracił się w rozmyślaniach. Siedz






