Troszczył się o nią w każdy możliwy sposób.
Po śniadaniu wyruszyły na miejsce. Choć była zaledwie siódma rano i wiał poranny wiatr, różnica temperatur między dniem a nocą była wyraźna.
Lily miała na sobie cienki kardigan i kapelusz przeciwsłoneczny. Musiały zachować środki ostrożności przed oparzeniami słonecznymi, ponieważ miały przebywać w szkółce roślin.
Tym razem ich środkiem transportu był Je






