– W-wstałeś? – Melanie wymusiła uśmiech.
– Dostaniesz to, na co zasłużyłaś.
Jego słowa zmyły z niej całe upokorzenie, gdy spojrzała na niego szerokimi i błyszczącymi oczami. – Naprawdę?
– Oczywiście! – Opierając ręce, pochylił głowę i złożył pocałunek na jej czole. – Weź prysznic i wystrój się. Zabiorę cię gdzieś później.
– Gdzie idziemy? – Słysząc jego słowa, nagle poczuła przypływ energii.
– Nie






