– Nie wiem.
Jenny zmieniła pytanie: – Hmm. A wiesz, jakiego zapachu szukasz?
– Nie potrafię go opisać.
Choć odpowiedzi Lily były mało konkretne, Jenny chyba ją rozumiala. Niemniej jednak, w tej kwestii nie mogła jej pomóc.
Samochód z bazy przyjechał niedługo potem. Jednak to nie był ten młody człowiek, który podwoził je na początku. Osoba, która przyjechała, była bardziej entuzjastyczna: – Zmęczon






