– Przepraszam, zaspałam. – Lily spojrzała na Olivię. – Chyba nie muszę was sobie przedstawiać.
– Od dziś jesteśmy zespołem! Darujmy sobie oficjalności – powiedziała Jenny z uśmiechem, obejmując Olivię ramieniem.
– Jen, jesteś taka stronnicza! Dla mnie nie byłaś wtedy taka miła. – Lily pokręciła głową, udając oburzenie na niesprawiedliwość, jakiej doświadczyła.
– To co innego. Myślałam, że trafiłaś






