Tym razem było tak samo. Czuła od niego alkohol, ale nie mogła o nic pytać. Jedyne, co mogła zrobić, to zakryć nos dłonią i zmarszczyć brwi.
– Piłeś?
– Masz aż tak wrażliwy węch? – Uśmiechnął się obojętnie i przysunął bliżej niej.
– Czujesz, co jadłem?
Zapach alkoholu stał się silniejszy, gdy się do niej zbliżył. Zrobiło jej się niedobrze i pospiesznie cofnęła się o kilka kroków. „Nie rób tego!”
–






