Nathaniel z nienawiścią uderzył pięścią w kierownicę. Czuł mdłości, chciało mu się wymiotować, kręciło mu się w głowie i tracił panowanie nad autem. Samochód myszkował po pustej drodze, jakby prowadził go pijak. Po serii ostrych pisków opon, pojazd w niekontrolowany sposób zjechał na pobocze.
Trzask!
Samochód z impetem uderzył w drzewo, zanim się zatrzymał. Nathaniel krwawił; rozbił sobie głowę.
…






