– Uważam, że ma unikalny zapach – powiedziała Lily bez owijania w bawełnę. – W pana sklepie unosi się woń, która jest mieszanką wielu rzeczy, więc zgaduję, że użył pan różnych gatunków drewna do swoich rzeźb, mam rację?
Początkowo właściciel był zdezorientowany, ale w końcu zrozumiał, o co chodziło Lily.
– Ojej! Widzę, że jest pani ekspertką. Używamy w naszym sklepie najlepszego drewna i zapewniam






