– Hej, jesteś – przywitał Lily ciepło właściciel.
Lily skinęła głową i wyjęła szkic, który przygotowała wcześniej, ale go nie podała.
– Gdzie ten chłopak?
– Och, ten dzieciak? – Właściciel zaśmiał się. – Nie pojawia się od dwóch dni. Nie mam pojęcia, co się dzieje, a on nie odbiera telefonu. Zwolnię go, jeśli jutro znowu się nie stawi. Młodzi ludzie w dzisiejszych czasach są naprawdę niesolidni.
„






