– Podejrzenie poronienia, karetka została już wezwana. Będą za jakieś trzy minuty. – Podnosząc nadgarstek, by sprawdzić godzinę, Lily miała ochotę przewrócić oczami.
Szczęście jej dzisiaj nie dopisywało. Co za pech!
– Wtedy...
– Ściema – warknęła Lily.
– Och... – Z jasnym wyrazem twarzy Olivia absolutnie uwierzyła słowom Lily.
Gdyby Lily chciała być bezwzględna, Melanie ucierpiałaby już dawno temu






