– M-Mówisz poważnie?
To nie tak, że Jenny wątpiła w jej możliwości. Jednakże skutki tej chwili były uderzające. Tak uderzające, że ich następstwa miały być długotrwałe.
Lily była taka nawet na samym początku. Trudno było orzec, jaka będzie później. Widać było jednak wyraźnie, że Lily jest teraz w złym humorze. Jenny nie chciała się z nią kłócić, więc powiedziała:
– Dobrze, skoro skończyłaś, spakuj






