– Dlaczego miałabym się bać? To wszystko pracownicy, których sama bym zatrudniła. – Po chwili zastanowienia Olivia zdała sobie sprawę, że nie ma się czego obawiać.
To było wręcz coś dobrego. Lily pokręciła głową i usiadła przed nią po turecku, popijając sok.
– Co zmieszałaś, Lily? Zapach jest dość skomplikowany. Nie mów mi, że tworzysz coś nowego. Ten nowy produkt jest… naprawdę „unikalny”. – Odką






