Kiedy Max wrócił, jego wyraz twarzy był znacznie spokojniejszy. Również jego ton był spokojny i zdystansowany, gdy mówił do Tei.
Tea wiedziała, że wziął sobie jej słowa do serca.
Uważała, że w ten sposób komunikacja jest bardziej komfortowa.
– Więc jakie są twoje następne kroki? Czy zaprosiłaś mnie tutaj, bo potrzebujesz mojej pomocy? – zapytał Max.
Tea skinęła głową. – Wiem, że zawsze chcieli






