Nagle coś przyszło jej do głowy. Wróciła do swojego pokoju, wzięła kartkę papieru i rzuciła ją Nicolasowi.
"Ostatnim razem, z powodu testamentu mojego dziadka, nie mogłam się z tobą rozwieść. Przyznaję, że to było wykorzystywanie cię. Teraz, potraktuj to jako moją rekompensatę. Zgadzam się na rozwód i przywrócę ci spokojne życie," wyrzuciła z siebie chłodno.
Wpatrując się w umowę rozwodową w swoje






