Thea przyjrzała się swoim tak zwanym członkom rodziny.
Aby zdobyć od niej to, czego pragnęli, nie wahali się uciekać do najróżniejszych sposobów, by ją oczernić i obarczyć winą.
Takie zachowanie było naprawdę nie na miejscu.
Pozostała zupełnie niewzruszona, a nawet zaoferowała uprzejme przypomnienie. – Tsk, obawiam się, że was wszystkich rozczaruję. Te rzeczy zostały mi podarowane dobrowolnie p






