Emmalie udała, że nie słyszy i obróciła się, by porozmawiać z Duncanem. – Duncanie, wpadł mi w oko pewien komplet ubrań kilka dni temu i myślałam o jego kupnie. Masz czas w ten weekend?
Duncan natychmiast się zgodził, bez chwili wahania. – Jasne, zabiorę cię wtedy. Możesz iść, gdzie tylko chcesz.
Teri była tak wściekła, że omal nie starła zębów w proch. Nie mogła się powstrzymać, by mu nie przyp






