Nagły ruch przestraszył Teę. Szybko pomogła mu wstać. "Eric, co ty wyprawiasz? Wstawaj."
Eric potrząsnął głową, jego oczy były zaczerwienione, a w jego głosie pobrzmiewała nuta smutku. "Panno Rowland, wiem, że to, co zaraz powiem, może wydać się nieco przesadne, ale mam nadzieję, że da mi pani szansę. Widziała pani, jaka jest tutaj sytuacja.
To opustoszałe miejsce, bez porządnych dróg. W ostatnich






