Nicolas cofnął rękę. "Wracaj pierwsza."
Stephanie nie chciała się poddać. W jej oczach pojawiły się łzy. "Ale przecież byłam w ciąży z twoim dzieckiem. Teraz, kiedy dziecka już nie ma, gniewasz się na mnie? Złościsz się, że nie potrafiłam go ochronić? Ja naprawdę cię kocham. Nie odchodź, proszę. Zwariuję, jeśli cię nie będę widzieć."
Mówiąc to, podwinęła rękawy. Były na nich przerażające rany ws






