– Darwinie – przerwała mu Tea. W jej głosie wciąż słychać było lekkie zdławienie. – Nie musisz mi tego wszystkiego tłumaczyć. Rozumiem. Moje ciało prawie doszło do siebie. Pójdę osobiście podziękować Nicolasowi później. Po tym muszę wrócić. Jak wiesz, dopiero co przejęłam firmę. Jestem bardzo zajęta.
Darwin nie mógł znaleźć słów, aby jej zaprzeczyć. Chociaż Tea już opanowała swój temperament, wid






