Eric nie spodziewał się, że Thea wróci tak szybko.
Czekając na Theę w drzwiach, trzymał w rękach duży kosz. "Panno Rowland, czy stan pańskiego męża się poprawił? Nie wiemy, w którym jest szpitalu. Przy okazji, to są drobne wyrazy mojego uznania."
W jego oczach malowało się poczucie winy. "To ja zatrudniłem tego szaleńca. Wyglądał na uczciwego i sumiennego. Nie spodziewałem się... To moja wina. To






