"Dlaczego miałabym ją trzymać? Gdyby to było możliwe, nie mogę się doczekać, aż zostanie natychmiast zwolniona" - zadrwiła Tea.
Joyce spojrzała na nią zdezorientowana. "Więc ty..."
Tea opowiedziała jej o wszystkim, co wydarzyło się w restauracji.
Powiedziała: "Minęło kilka lat. Musi tu być jakiś poważny problem. Henrietta to tylko jeden z nich. To jest bałagan. Jeśli ją zwolnimy, zaalarmujemy wrog






