Ursa prychnęła cicho. Podniosła swoje rzeczy, wstała, a jej wzrok był odległy i chłodny.
Zakpiła: "Jeśli chcesz mnie wychwalać tak, jak wychwalałeś Henriettę, to nie ma takiej potrzeby. A tak przy okazji, kiedy zaproponowałeś tę metodę, zmieniłam o tobie zdanie. Jednak z dzisiejszej sytuacji wynika, że masz pewne strategie, ale nie wiesz, jak jasno przejrzeć ludzi. Ktoś taki jak ty rzeczywiście ni






