Thea była bardzo lekka.
Kiedy trzymał ją w ramionach, Nicolas prawie nie czuł jej ciężaru.
"Thea, zaraz będziemy w szpitalu... Nie bój się. Nie pozwolę, żeby ci się coś stało i nie pozwolę, żeby stało się coś dziecku w twoim łonie." Oczy Nicolasa były przekrwione.
W tej chwili nie chciał rozważać prawdy w słowach Stephanie.
Nie chciał dowiedzieć się, dlaczego Thea nigdy nie wspomniała mu o istnien






