Krzyki Oliviera doprowadzały Teę do frustracji.
Lubiła dzieci. Inaczej niemożliwe byłoby, by jej temperament całkowicie się zmienił po poronieniu. Jednak nie mogła polubić bachora takiego jak Oliver.
Tea powstrzymała kotłujące się w jej sercu myśli z powodu słów Stefana i odwróciła się, by odejść.
Delikatny, kojący głos Nicolasa wciąż dźwięczał w jej uszach. "Oliver, Tea jest bardzo dobrym czło






