– Rusz się. – W tym miejscu kręciło się mnóstwo ludzi, a Thea była atrakcyjna. Nie brakowało więc zaczepek.
Zazwyczaj jednak wystarczyło, że miała wystarczająco chłodny wyraz twarzy, a druga strona wycofywała się ze wstydem, widząc, że nie jest kimś, z kim warto zadzierać.
Najwyraźniej ten mężczyzna nie posiadał takich zdolności obserwacyjnych. Nadal szczerzył swoje żółte zęby w głupkowatym uśmi






