"Pani Hendrix..." Madelyn wyglądała żałośnie, ale kiedy pochyliła się w stronę Thei, powiedziała chłodno: "Prawda jest taka, że wiem, że mnie nie lubisz, więc specjalnie przyszłam cię zdenerwować."
Po raz pierwszy Thea przyjrzała się Madelyn. "Gdyby Jake tu nie był, nikt nie dałby się nabrać na twój występ."
Nie dało się zaprzeczyć, że Madelyn była bardzo piękna, skoro Jake się w niej zadurzył.






