Thea naprawdę nie spodziewała się, że Emmalie będzie aż tak śmiała.
Na zewnątrz panował duży ruch, a mimo to ta miała tupet zaatakować ją publicznie.
Thea powiedziała: „Czego chcesz…”
Zanim zdążyła dokończyć, z tyłu uderzyła w nią potężna siła.
Czyjaś dłoń zakryła usta i nos Thei pachnącą chusteczką. W głowie od razu jej się zakręciło i usłyszała tylko śmiech obok ucha. „Panno Rowland, proszę ją m






