Oddech stopniowo opuszczał Theę.
Przed nią widniała jedynie okropnie zniekształcona twarz Amelii.
Amelia powiedziała: „Theo, pewnie nie spodziewałaś się umrzeć z rąk kogoś, kogo nigdy nie obchodziłaś, prawda? Nawet twojego chłopaka, którego kochałaś przez siedem lat, mi go sprzątnęłam. To chyba kara za spowodowanie śmierci mojej matki!”
Uczucie duszenia wywołało w umyśle Thei falę fragmentarycznyc






