W drodze powrotnej do Silvercreek Joyce wydawała się apatyczna i nic nie mogło podnieść jej na duchu, co niemal łamało Thei serce.
Kiedy wróciły do mieszkania, Joyce nagle się ożywiła. "Co my tu stoimy jak kołki? W końcu wyszłam z tego bagna. Powinniśmy urządzić imprezę, żeby to uczcić!"
Jej uśmiech był zbyt wymuszony. Każdy na pierwszy rzut oka mógł stwierdzić, że nie jest szczery.
Jamie powie






