Oczy Knighta przez dłuższą chwilę pozostają utkwione w moich. Nigdy nie reagował zbyt dobrze na moje groźby. Znaczy, naznaczył mnie właśnie dlatego, że nie zamierzałam znosić jego chorych gierek. Za każdym razem, gdy byłam na niego wściekła, odgryzał się, a to nie wydaje się wcale odbiegać od tamtego schematu. Kiedy próbuję się odsunąć, jego dłoń zaciska się na mojej twarzy, przytrzymując mnie w m






