Knightly
„Będę musiał cię sprowadzić z powrotem, Midnight.” Drapę ją po podbródku, gdy podchodzi bliżej. Prycha mi w twarz i wstaje, żeby kopnąć mnie piaskiem tylnymi łapami. Szczeniaki też się nie przemieniły z powrotem, a minęło już ponad osiem godzin, odkąd zneutralizowała zagrożenie.
„Nie możemy spuszczać z nich oczu, Nathan” – mówi mój ojciec, pocierając oczy. „Wiesz, jaka ona jest.”
„Odpoczn






