Po rozmowie maszyny wojenne zeszły na dół.
Kiedy Henryk zobaczył, że zeszli, natychmiast zerwał się z sofy jak karp. Podszedł do Gabriela i promiennie się do niej uśmiechnął. – Gabriel, skończyłaś rozmawiać?
Gabriel spokojnie skinęła głową. – Tak.
Henryk wciąż czuł się trochę nieswojo w obecności Gabriela. Nie wiedział, co powiedzieć i tylko głupio się uśmiechał. Wyglądał na bezwartościowego.
Nina






