Strażnicy doskonale się rozumieli. Potakiwali gorliwie Elmerowi i wtórowali: "Nie martw się, Książę Elmerze. Nic dzisiaj nie widzieliśmy."
"Dobrze." Elmer skinął głową z zadowoleniem, nie zapominając o wynagrodzeniu ich lojalności. Wyjął z kieszeni żółty kryształ wielkości paznokcia i wręczył go jednemu ze strażników, mówiąc: "Dziękuję za waszą pracę. Po służbie idźcie na piwo i odpocznijcie."
Str






