O nie!
Lorenzo przeklął w duchu. To właściwie właściciel Karmazynowych Kryształów przyszedł go zdemaskować.
"Ta przeklęta Nina. Narobiła kłopotów i zabrała wszystkie Karmazynowe Kryształy dla siebie. A potem zostawiła mnie, żebym wziął winę na siebie, tak?" – pomyślał.
W tej chwili umysł Lorenza pracował na wysokich obrotach, gdy myślał, jak zareagować. Może wyda Ninę i pozwoli mu się nią zająć?
J






