"W co ty grasz?" Ton drugiego mężczyzny był wyraźnie ostrzejszy niż pierwszego, a widząc, że Clifford nadal zachowuje spokój, od razu przeszedł do sedna. "Czy Święty Smok jest tutaj, w twoim królestwie, czy nie? Oddaj go, a przymkniemy oko na wszystko, co zrobiłeś. Jeśli spróbujesz go ukryć, nie miej pretensji do Cesarskiego Klanu, że jest bezlitosny."
"Czy nie mówiłem ci, żebyś się uspokoił?" Wtr






