„Nie martw się. Nie jestem ranna, a pan Tristan też nie” – mruknęła Sophie, zirytowana dziecinnością Ariusa. „Nie obchodzi mnie, gdzie teraz jesteś, ale przyjeżdżaj natychmiast do szpitala. Jeden z moich przyjaciół odniósł obrażenia”.
„W porządku, zrozumiałem. Od razu ruszam do szpitala. Nie panikuj. Dopóki tam jestem, nic nie jest problemem. Poproś pana Tristana, żeby jechał wolniej. Jeśli on zgi






