Mark wziął głęboki oddech. Wiedział, że ten dzień nadejdzie, a jednak był zaskoczony, jak szybko to nastąpiło.
Mark zamarł w bezruchu i stał przez dłuższą chwilę.
Odziedziczenie Gangu Szmaragdowego to tylko mój obowiązek. To nie jest to, co chcę robić.
W końcu Mark ruszył naprzód, gdy ktoś wysiadł z samochodu, by otworzyć mu drzwi.
– Panie Mark, starszy pan Wheeler również tu jest. – Quinton siedz






