Gdy tylko połączenie zostało nawiązane, z telefonu dobiegł pełen niepokoju głos Ariusa.
– Słyszałem, że jedziesz do Horington?
Argh! Dlaczego ona jest tak nieposłuszna? Dlaczego ni stąd, ni zowąd jedzie do Horington? Tamten człowiek już przeczesuje Horington, a ona chce tam jechać? Czy to nie jest podanie się na tacy?
– Ta. O co chodzi? W czym problem? – Jadę tylko na krótką wycieczkę do Horington






