– Sophie, jeśli przegrasz, odejdę z branży fizycznej razem z tobą. – Bailey był powodem, dla którego sprawy przybrały taki obrót, więc tylko to mógł teraz zrobić.
– Bailey Dixon! – Mavis sapnęła z przerażenia. Nie miała pojęcia, że Bailey powie coś takiego. *Czy zrobił to celowo? Wiedział, że robię dla niego wszystko, a mimo to wypowiedział te słowa na głos.*
– Chodźmy! – Sophie nie zadała sobie n






