W mroku nocy obsydianowe źrenice Angeline wezbrały zdumieniem. „Co? Mój brat powiedział, że niemal zaryzykował dla ciebie życie?”
Josephine skinęła głową.
Angeline zerwała się z łóżka. „Jak mogłaś nie wiedzieć, czy mój brat cię uratował, czy nie?”
Josephine zamilkła — była to cisza, od której krew mroziła się w żyłach.
Jakby w głowie Angeline zapaliła się żarówka; zaczęła po omacku szukać w ciemno






