Zanim Sydney zdążyła dokończyć swoje uprzejmości, Jay warknął na nią: "Wynoś się!"
Sydney była tak przerażona, że potknęła się, wycofując się z pokoju.
W pokoju zostali tylko Rose i Jay. Oboje patrzyli na siebie wściekłymi oczyma. Atmosfera w pokoju była napięta do granic możliwości.
"Rose, co za śmiałość grozić mi. Czy wiesz, że po tylu latach jesteś pierwszą osobą, która odważyła się mi grozić?"






