Jay wbił wzrok w George’a i rzekł cicho: – Strasznie się pan niecierpliwi, panie Severe, nieprawdaż?
Choć Jay był zaledwie gościem, jego dumna i arogancka postawa czyniła z niego imperatora, spoglądającego z pogardą na wszelkie stworzenie. Patrzył na George’a z góry, jakby ten był w jego oczach zaledwie nic nieznaczącym robakiem.
To wielce wzburzyło wyniosłych i przeświadczonych o swojej wyższości






