Jay dotarł do wejścia prywatnej fortecy Jensona. Na widok Sir Aresa służba skuliła się i nawet nie śmiała zbyt głośno oddychać, jakby był tyranem, który z kaprysu mógł posłać ich pod topór.
Był jeszcze jeden powód, dla którego służba tak bardzo bała się Jaya. Młody Pan Jenson działał na Jaya jak przełącznik temperamentu. Sir Ares zazwyczaj był chodzącym uśpionym wulkanem, ale jeśli coś złego przyd






