W żołądku Róży kłębiła się złość, której nie mogła strawić, ani się jej pozbyć. Trójka dzieci patrzyła na nią niewinnie, więc nie miała wyboru, musiała wchłonąć całą tę gorzką złość. Posłała Jayowi szeroki uśmiech. "Panie Ares, ma pan rację."
Jedynym powodem, dla którego Jay patrzył na nią z góry, było to, że była biedna. Róża potajemnie przysięgła, że to zmieni. Chciała zmienić swoją pozycję w je






