"Nie mogę się z tym zgodzić" - zaprotestowała Róża ponuro.
Wielki Mistrz Ares spojrzał na Różę w nowym świetle. Nie tylko nie chciała tych dwóch miliardów, ale jeszcze miała czelność protestować.
Pochylił się do przodu i powiedział łagodnym, ale lekko groźnym tonem: "W takim razie nie dostaniesz ani grosza, a jednocześnie stracisz prawa do opieki nad dzieckiem."
Róża wpatrywała się w niego, jej oc






