— Angeline, przepraszam — przeprosił ją w duchu, w głębi serca.
— Jaybie złamał obietnicę.
— Dotarliśmy do tego punktu, a ja wciąż nie mam serca zabrać cię ze sobą.
— Miałaś rację. Jeśli małżeństwo jest już tylko kajdanami i klatką, która dusi ludzi, dlaczego nie mielibyśmy pozwolić sobie odejść i żyć w spokoju?
Jay milczał przez chwilę, po czym nagle zawołał:
— Finn.
Finn skł






