Zegar na ścianie tykał nieustannie.
Zbliżała się pora odebrać dzieci z przedszkola. Jay zerknął na Rose, która leżała bezwładnie na kanapie. Cicho wstał i ruszył w stronę drzwi. "Odbiorę dzieci."
Rose spojrzała na niego z ogromną wdzięcznością. "Bardzo ci dziękuję!" Nie miała ochoty ruszać się przez resztę dnia.
Niedługo po wyjściu Jaya zadzwonił Sean.
"Masz teraz czas, Rose? Chciałbym z tobą poro






