– Dlaczego pan… Czy pan jeszcze nie śpi, panie Aresie? – Rose chciała go zapytać, dlaczego jest w jej wynajmowanym domu, ale szybko zdała sobie sprawę, że to on jest właścicielem.
– Rose, czy zaniedbałaś swoje dzieci tylko dlatego, że umówiłaś się z innym mężczyzną? – Jay mówił ochryple.
Oklepał papierosa trzymanego między palcami o popielniczkę, zgasił go, wrzucił do środka i spojrzał pożądliwie






