Angeline właśnie podniosła słuchawkę, a z drugiej strony odezwał się łagodny męski głos.
– Kochanie, zgadnij, kto mówi?
– Cholera, rozpoznałabym cię, nawet gdybyś obrócił się w proch. Peter. To ty! – Angeline doskonale pamiętała głos pana Petera, ponieważ to właśnie on towarzyszył jej w najmroczniejszych chwilach.
– W takim razie, czy wiesz, gdzie teraz jestem? – W głosie Petera pobrzmiewało nieza






